"Pół króla" - Joe Abercrombie

 
 
 
Data wydania: 07.04.2015
Tytuł oryginału: Half a King
Tłumacz: Agnieszka Jacewicz
ISBN: 978-83-7818-671-7
Wymiary: 132 x 202
Strony: 400
Cena:
34,90
Seria: Morze Drzazg






Mimo że jedna z książek Joe Abercrombiego gości na mojej półce już od jakiegoś czasu, to do tej pory jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z jego twórczością. Jednakże bardzo chętnie podchodziłam do lektury jego nowej powieści, która ukazała się nakładem wydawnictwa Rebis. „Pół króla” na pierwszy rzut oka przypominało mi nieco trylogię Rozbite Imperium Mark’a Lawrence’a i właściwie do tej pory twierdzę, że jest to dosyć trafne porównanie. No dobrze, porównania porównaniami, ale czy pierwsze spotkaniem z panem Abercrombie było udane?

Ksiażę Jarvi nigdy nie pragnął zasiąść na tronie. Jego wielkim marzeniem było zostanie ministrem i to właśnie do tego był szkolony całe życie. Jednak gdy jego ojciec i brat giną z ręki największego wroga Gettlandu, sprawy przybierają zupełnie inny obrót. Yarvi musi porzucić marzenia i zasiąść na Czarnym Tronie. Musi poprzysiąc zemstę tym, którzy zabili jego ojca. Nie zdaje sobie jednak sprawy ze spisku, jaki dręczy rodzinę królewską już od lat, i właśnie dlatego zostaje zdradzony przez najbliższych sobie ludzi. Bogowie jednak postanawiają mu dać drugą szansę, a ten umiejętnie ją wykorzystuje. Podąży niezwykle zawiłą ścieżką, na której spotka wrogów, ale i przyjaciół, a cel tej podróży będzie tylko jeden – prawowity władca musi wrócić na tron.

„Gadanie mnoży problemy. Tylko stal je rozwiązuje. Stal nie prawi komplementów ani nie uznaje kompromisów. Stal nie kłamie.”

Piękną rzeczą jest to, że przez całą powieść widzimy zmiany zachodzące w głównym bohaterze. Na początku swojej drogi był lichym chłopcem, niepewnym siebie i nieco niezdarnym. Położył w swoim życiu nacisk na naukę i kształcenie, a sprawność fizyczną odłożył na dalszy plan. Być może ze względu na to iż urodził się z jedną niesprawną ręką, chociaż na mój gust wcale go to nie usprawiedliwia! Jednak o ile na początku miałam ochotę bez mała rzucić nim o ścianę i przemówić do rozsądku, tak na koniec całej historii potrafiłam się tylko uśmiechać z jego dokonań. Stał się mężczyzną – sprytnym, być może przebiegłym, odważnym i inteligentnym. A wszystkie przygody go czegoś nauczyły, również siły i sprawności fizycznej.

Joe Abercrombie świetnie wykreował świat Morza Drzazg. Robi to w tak umiejętny sposób, aby czytelnik z łatwością wyobraził sobie każdą krainę i miasto, gdzie trafia Yarvi wraz z przyjaciółmi, ale pamięta również o tym, że opisami łatwo się znudzić. Te są na tyle wystarczające i interesujące, że znużenie nie wchodzi w grę. Bohaterowie, a przynajmniej Ci najważniejsi, są również bardzo dobrze przedstawieni i każdy z nich posiada charakterystyczne cechy – w ten sposób Abercrombie stworzył gamę niepowtarzalnych i barwnych postaci, które intrygują czytelnika. Historia Yarviego naprawdę mnie wciągnęła i z ogromną przyjemnością przerzucałam każdą kolejną stronę. Autor potrafi wzbudzić ciekawość i zachęcić do dalszej lektury, dba również o odpowiednie tempo akcji.

„Najlepszym darem od bogów jest znakomity wróg… jak dobry kamień do ostrzenia głowni.”

Szczerze przyznaję, że twórczość Joe Abercrombiego przypadła mi do gustu i z pewnością sięgnę po inne jego dzieła. „Pół króla” to znakomita powieść nie tylko o zemście, ale również o odnajdywaniu siebie i dążeniu do celu, z której można wynieść wiele dobrego. Zakończenie zaskakuje, a losy głównego bohatera śledzi się z zaangażowaniem i przyjemnością. Nie raz zastanawiałam się, co też jeszcze może go spotkać, a zaskakujące zwroty akcji są nieodłącznym elementem tej książki. Pięknie wydana, wciągająca i dopracowana – ciężko nie dać się porwać tej historii. Zdecydowanie polecam. 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję:

rebis.com.pl
 

Etykiety

Pokaż więcej

Reading is dreaming with open eyes...

Reading is dreaming with open eyes...

A book is a dream that you hold in your hands...

A book is a dream that you hold in your hands...

Do what you love!

Do what you love!