"Anielski ogień" - Courtney Allison Moulton


Szkoła, kino, imprezy, przyjaciele, wypady na zakupy, chłopaki – tak właśnie wygląda życie każdej normalnej nastolatki, prawda? Jasne, że tak. Przecież to całkowicie normalne rzeczy, które towarzyszą każdej licealistce w okresie dojrzewania. Jednak co się dzieje, gdy nagle w naszym życiu pojawia się ktoś, kto wmawia nam, że jesteśmy kimś więcej niż tylko zwykłą nastolatką? Mówimy mu, że jest nienormalny, ma się iść leczyć i zapominamy. Ale czasami nie da się zapomnieć…

Życie Ellie właśnie tak wygląda. Albo wyglądało. Do czasu kiedy zaczęły nawiedzać ją realistyczne koszmary o potworach. Potem spotyka tajemniczego Willa i jest przekonana, że go zna, że gdzieś go już spotkała. Gdy chłopak wyjawia jej prawdę, o tym kim Ellie naprawdę jest, dziewczyna nie chce tego przyjąć do wiadomości i się tego wypiera. Jednak z dnia na dzień coraz bardziej dociera do niej okrutna prawda i Ellie wie, że nie może się wyprzeć tego, kim jest. Wie, że ma zadanie do wykonania i wie, że Will jej pomorze i będzie ją wspierał.

Jak ja dawno nie miałam w swoich rękach książki, która aż tak by mnie wciągnęła! Naprawdę nie mogłam się od niej oderwać. Zaczęłam czytać wczoraj wieczorem i tak czas mijał.. chciałam już odłożyć i iść spać, ale się nie dało. Ciągle sobie tylko powtarzałam „Jeszcze tylko jeden rozdział, tylko jeden…”, a poleciało ich znacznie więcej. W końcu jednak rozsądek wziął górę i zasnęłam, jednak rano pierwszą rzeczą, po którą sięgnęłam była ta książka. Tak więc przeczytanie jej poszło mi naprawdę szybko, jest niesamowicie wciągająca! Czyta się bardzo szybko, co jest sprawką prawdopodobnie bardzo lekkiego i przyjemnego języka.

Nie da się ukryć, że fabuła przypomina nam wiele książek, jakie pojawiły się już na rynku. Ale co z tego?! Mnie to w ogóle nie przeszkadzało, naprawdę lubię paranormal romance, a dopóki nie widzę przerażająco uderzających podobieństw i książka nie jest denna, to nie pogardzę. Autorka wymyśliła po części i tak własną, świeżą historię, wykorzystała w pełni potencjał, jaki miała ta powieść. Jest tutaj naprawdę wszystko, co powinna zawierać dobra książka.

Cieszę się, że mimo iż jest to paranormal, nie mamy tutaj jedynie wątku ckliwej miłości. Tutaj motywem przewodnim jest walka dobra ze złem, autorka nie boi się uśmiercać bohaterów, nawet na samym początku powieści. Nie boi się opisywać walki czy obrażeń odniesionych przez bohaterów, którzy są naprawdę dobrze przedstawieni. Główna bohaterka przypadła mi do gustu, ponieważ uwielbiam bohaterki, które są dzielne, silne, uparte, nie użalają się nad sobą i nie poddają się. Co do Willa, to nie będzie to zapewne zaskoczeniem, że go bez mała pokochałam. Uwielbiam jego tajemniczość.

Opisy są nie za długie, nie za krótkie, wręcz idealnie dobrane do całości powieści, a dodatkowo sprawiają, że naprawdę wszystko widzimy własnymi oczami. Książka przenosi nas do swojego świata, odczuwamy każde napięcie, każdy strach, każdą emocję, których jest tutaj naprawdę sporo. W wielu momentach się wzruszyłam, łzy same popłynęły po mojej twarzy. Cieszę się także, że książka nie jest do końca przewidywalna i czasami autorka potrafiła mnie zaskoczyć. Bo co to by była za przyjemność, gdybym wszystko wiedziała? Żadna. Były momenty kiedy knułam różne teorie spiskowe, no ale nie okazały się one poprawne.. no przynajmniej w tej części, zobaczymy co będzie dalej.

Książkę polecam z całego serca, ponieważ naprawdę jest niesamowita i wciągająca! Nie da się oderwać, a przynajmniej nie jest to takie łatwe jakby się wydawało. Z czystym sumieniem mogę dać 9+/10.

Etykiety

Pokaż więcej

Reading is dreaming with open eyes...

Reading is dreaming with open eyes...

A book is a dream that you hold in your hands...

A book is a dream that you hold in your hands...

Do what you love!

Do what you love!