"Siła trucizny" - Maria V. Snyder

Ponoć każde życie jest lepsze niż śmierć. Gdy wiemy, że jesteśmy skazani na stracenie, zazwyczaj próbujemy się chwycić wszystkiego, co mogłoby nas od tego uratować. Mało kto chce umierać, zwłaszcza nie z powodów naturalnych. Założę się, że gdyby każdy z Was miał wybór: śmierć albo tester  żywności lub inny zagrażający życiu zawód, większość z Was wybrałaby życie, mimo ciężkiej pracy pełnej niepewności.

W Iksji miał miejsce krwawy przewrót podczas którego zginął sam król. Od tamtej pory magia jest surowo zakazana, magowie zostali albo zabici, albo udało im się uciec na południe o Sycji. Na czele Iksji stoi teraz surowy komendant, który wybitnie nie toleruje magii. Yelena została skazana na śmierć, ponieważ zabiła człowieka. To, że działała w obronie własnej nie ma znaczenia. Jednakże nagle wyrok zostaje odwołany, a ona przyjmuje propozycje zostania testerem żywności samego komendanta. Nie jest to wymarzone życie Yeleny, ale zawsze to życie, a nie śmierć.

Wiele osób bardzo zachwalało tą książkę, tak więc postanowiłam ją kupić i sama się przekonać, czy jest warta uwagi. Nie żałuję wydanych pieniędzy, na pewno warto było po tą powieść sięgnąć, mimo że spodziewałam się czegoś mocniejszego. Po prostu myślałam, że będzie tu więcej przemocy, szybkiej akcji i rozlewu krwi, ale widocznie moje przeczucia były błędne. W każdym bądź razie i tak jestem zadowolona z tego, co otrzymałam.
Bardzo podoba mi się sam pomysł, ponieważ z czymś takim się jeszcze nie spotkałam, a ja lubię nowe rzeczy i motywy. Wykonanie jest bardzo dobre i dopracowane. Żałuję tylko trochę, że autorka tak mało w sumie napisała o poszczególnych truciznach. Były one fikcyjne, owszem, ale myślę, że mogła nam pozwolić poznać je lepiej, a można było także opisać kilka prawdziwych, z realnego świata. Jednak to tylko i wyłącznie moje zdanie – ja po prostu lubię temat trucizn. W każdym bądź razie cała reszta – czyli opisy miejsc, sytuacji a nawet broni – są naprawdę niezłe. Łatwo sobie wyobrazić świat Iksji.

Główna bohaterka zdecydowanie może nam przypaść do gustu, jest zwinna, sprytna i co najważniejsze: potrafi myśleć, kombinować, a przy tym wszystkim zachować rozsądek. Wiele możemy się od niej nauczyć. Jej emocje, poglądy, myśli zostały bardzo dobrze przedstawione, dzięki czemu możemy ją lepiej poznać, a także postawić się w jej sytuacji. I co? Umieramy czy testujemy? Właśnie wtedy intensywnie nad tym myślimy, dokładnie tak jak Yelena. Razem z nią przeżywamy wzloty i upadki. Muszę przyznać, że także reszta bohaterów, zarówno drugoplanowych, jak i tych dalszych planów jest dobrze wykreowana. Wiadomo, że nie skupiamy się na nich tak jak na naszej testerce, ale na pewno możemy ich sobie wyobrazić.

Cała akcja toczy się bardzo płynnie i swobodnie, nie ma nagłych przeskoków z jednego miejsca w drugie. Są momenty kiedy napięcie wzrasta, są sytuacje, które nas zaskakują, a są i takie, które możemy przewidzieć od samego początku, ale w tym przypadku to nie jest zła rzecz, bowiem po prostu czekamy na nie z utęsknieniem. To sprawia, że książka nas wciąga i czytamy dalej. Momentów przynudzania nie zauważyłam, więc jest naprawdę nieźle. Wiele się dzieje – to też duży plus – jednak jest to bardzo ładnie rozłożone i układa się w logiczną całość. Były nawet momenty, kiedy faktycznie się wzruszyłam lub też przeraziłam.

Powiem szczerze, że książka nie zachwyciła mnie jakoś wybitnie, jednakże uważam ją za bardzo dobrą. Może czegoś jej brakuje, a może po prostu jest to wynikiem tego, że nastawiłam się nieco na coś innego. Jednakże polecam tą powieść, ponieważ myślę, że warto ją przeczytać i poznać główną bohaterkę, a także przeżyć razem z nią te wszystkie ‘przygody’.


Etykiety

Pokaż więcej

Reading is dreaming with open eyes...

Reading is dreaming with open eyes...

A book is a dream that you hold in your hands...

A book is a dream that you hold in your hands...

Do what you love!

Do what you love!