"Nauka wobec wiary" - Willem B. Drees

http://www.ccpress.pl/produkt/Nauka_wobec_wiary._Spory,_debaty,_konteksty_256



Data wydania:
14.02.2016
Tytuł oryginału: Religion and Science in Context: A Guide to the Debates
Tłumacz: Krzysztof Skonieczny
ISBN: 978-83-7886-206-2
Wymiary: 125 x 195 mm
Strony: 312
 Cena: 39,90 zł
 
 
 
 
 
 
 
Czy nauka może istnieć bez wiary? I czy wiara może istnieć bez nauki? Jest to kwestia niezwykle sporna, która spędza sen z powiek nie tylko filozofom, ale i ludziom, którzy uwielbiają zagłębiać się w swoje myśli i pozwalać im chwilowo przejąć nad sobą kontrolę. Zapewne każdy z Was zastanawiał się kiedyś nad tym, czy istnieją naukowe dowody na istnienie Boga. Jednak od dzieciństwa jesteśmy wychowywani w przekonaniu, że religia i nauka to dwie odrębne dziedziny, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Ale czy dzisiejsi naukowcy byliby w stanie dokonywać takich odkryć, gdyby nie mieli wiary?

Willem B. Drees jest fizykiem, teologiem i filozofem. Połączenie niespotykane, bowiem osoba zajmująca się naukami ścisłymi rzadko kiedy sięga po zupełnie przeciwstawną dziedzinę nauki, jaką jest teologia. A jednak! Willem Drees w pewnej chwili poczuł, że powinien obrać taką a nie inną drogę, więc nie sprzeciwiał się swojej intuicji. Czyżby znak od Boga? 

„Nauka wobec wiary” nie jest książką, która wypunktowuje naukowe dowody na istnienie Stwórcy, tym bardziej, że musiałaby się wtedy skupić na kilku różnych religiach, jakie są znane na świecie. Nie spodziewajcie się więc, że doświadczycie tutaj połączenia procesu stworzenia świata w siedem dni z teorią ewolucji. Autor postanowił skupić się na nieco innych aspektach wiary i religii. Przede wszystkim skupia się na ludzkiej egzystencji w wielu jej aspektach. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak często sięgamy po wynalazki nauki, która po prostu nas otacza i jest z nami na każdym kroku. A co z wiarą? Czy ateiści mają rację mówiąc, że są osobami niewierzącymi? Przecież każdy w coś wierzy! Religia nie zawsze musi wiązać się z kultem jednego, konkretnego boga. 

Nauka i religia są dziedzinami, które na pierwszy rzut oka nie mają nic wspólnego. Willem Drees w wielu swoich rozważaniach i przytaczanych przez siebie publikacjach uświadamia nam jednak, że jest nieco inaczej. Okazuje się, że wiara nie mogłaby funkcjonować bez religii i na odwrót. Autor przedstawia intrygujące podejście do tej sprawy, które z pewnością skłania do refleksji i zmusza do myślenia. Znakomitą rzeczą jest to, że jego postawa jest całkowicie obiektywna! „Nauka wobec wiary” nie jest pozycją łatwą i lekką, bowiem spotykamy się tutaj ze specjalistycznym słownictwem, z całym mnóstwem teorii i zdecydowanie nie ma możliwości, abyśmy myśleli o niebieskich migdałach, bo nie będziemy w stanie zrozumieć przesłania płynącego z tej książki.

Willem Drees przedstawia naukę i religię w różnych kontekstach, opisuje wiele ciekawych inicjatyw, które skupiają się na tym, aby łączyć jedno z drugim. Być może dzięki informacjom szerzonym przez autora ludzie nieco zmienią swoje postrzeganie świata i zrozumieją, że te dwie rzeczy są ze sobą ściśle powiązane, chociaż na nieco innych płaszczyznach – na tych, o których nie myślimy w pierwszej chwili. A może nawet zaczną postrzegać wiarę jako coś znacznie więcej? I dostrzegą, jak ogromne znaczenie dla ludzi ma również nauka.

„Nauka wobec wiary” to pozycja ciekawa, chociaż przyznaję, że spodziewałam się po niej czegoś innego. Oczywiście nie ma to wpływu na moją ocenę, bo świadczy to jedynie o tym, że rozpoczynając lekturę tej pozycji prezentowałam bardzo schematyczne myślenie, które jest nam wpajane przez społeczeństwo od bardzo dawna. Jest to książka dla ludzi o otwartym umyśle, którzy potrafią dostrzec więcej niż jest to możliwe na pierwszy rzut oka. Jest to bardzo konkretna i interesująca publikacja, z którą powinien zapoznać się każdy, kto chociaż raz zadał sobie pytanie widniejące na okładce: „Czy nauki i religii nie da się pogodzić?”. Polecam!

A na koniec cytat, który bardzo przypadł mi do gustu! To jeden z wielu przykładów pochodzących z tej książki, które sprawiają, że sami zaczynamy zadawać sobie pytania w podobnym klimacie.

„Wedle Newtonowskiego rozumienia grawitacji natura była niczym niedoskonały zegarek, który trzeba było od czasu do czasu ręcznie naprawić, ale jeśli Boga rozumie się jako Boga, ze wszystkimi doskonałościami, które mu się przypisuje, to czy właściwe jest uważanie Go za twórcę niesprawnego mechanizmu, który od czasu do czasu wymaga interwencji? Po drugie, jeśli czyjś światopogląd dopuszcza specyficzne interwencje zmieniające porządek natury w odpowiednim celu, dlaczego Bóg nie interweniuje tam, gdzie takie zawieszenie praw natury mogłoby zapobiec okropnemu złu?”

Etykiety

Pokaż więcej

Reading is dreaming with open eyes...

Reading is dreaming with open eyes...

A book is a dream that you hold in your hands...

A book is a dream that you hold in your hands...

Do what you love!

Do what you love!