"Samodzielne studia" - Joelle Charbonneau

 
 
 
 
 Data wydania: 15.01.2015
Tytuł oryginału: Independent Study
Tłumacz: Opracowanie zbiorowe
ISBN: 978-83-280-1475-6 
Wymiary: 135 x 202
Strony: 368
Cena: 37,90 zł
Seria: Testy 





Powieści dystopijne jakiś czas temu opanowały rynek wydawniczy i właściwie po nich nie nastąpił kolejny przełom. Tematyka, którą poruszają jest wciąż chwytliwa i mimo że ciężko jest napisać dystopię, która byłaby oryginalna, autorzy nadal próbują. Jedną z nich jest Joelle Charbonneau, która stworzyła serię „Testy”. „Samodzielne studia” to drugi tom przygód Cii Vale, której przyszło żyć w bardzo rygorystycznym świecie.

Cia Vale poradziła sobie z Testami, ale to jeszcze nie koniec. Teraz czeka ją coś znacznie gorszego – studia. Wszyscy pierwszoroczniacy muszą przejść Inicjację, która w dużej mierze zadecyduje, czy dana osoba nadaje się do tego kierunku studiów. Dziewczyna w pewnej chwili zauważa, że każdy jej krok jest bacznie obserwowany, zarówno przez sprzymierzeńców, jak i przez wrogów. I to tym drugim powinna się martwić. Ktoś wybitnie stara się jej utrudnić studia i sprawić, aby została z nich wydalona. Tylko kto i dlaczego?

„Testy” były książką naprawdę dobrą, którą czytało się lekko i przyjemnie, mimo poruszanej przez nie tematyki. Świat wykreowany przez autorkę nie jest kolorowy. Całe społeczeństwo stara się przywrócić równowagę na zniszczonej Wojną Siedmi Faz. Ludzie wykorzystują swoje talenty, aby pomóc odbudować i zrewitalizować utracone tereny, ale dokonują tego tylko wybrani. System selekcji wybrańców jest bardzo rygorystyczny i to właśnie z nim mierzy się Cia. Owszem, z obu części można wysnuć wniosek, że władze są bardzo ostrożne w dobieraniu odpowiednich kandydatów i szkoleniu ich na przyszłych dowódców, ale z drugiej strony nieco „bawią się” w Boga i sami decydują o naturalnej selekcji. Podczas czytania „Samodzielnych studiów” uderzyło mnie to chyba jeszcze bardziej niż w przypadku „Testów”.

Styl autorki można bardzo łatwo polubić. Niejałowy, niebanalny, ale łatwy w odbiorze. Natura zdecydowanie obdarzyła panią Charbonneau lekkim piórem i polotem pisarskim. Widać, że autorka przemyślała każdy swój ruch, dzięki czemu opowiadana przez nią historia jest chronologiczna, a co najważniejsze – logiczna. Każda sytuacja pociąga za sobą drugą, a wybory podjęte przez bohaterów wiążą się z konsekwencjami. Mimo że chwilami odczuwałam brak odpowiedniego napięcia, to jednak akcji tutaj nie brakuje. Przed Cią wciąż pojawiają się nowe próby i wyzwania, którym musi podołać. Inaczej marny jej los… Jednak jestem w stanie autorce wybaczyć ten brak napięcia w niektórych momentach, bowiem udało jej się stworzyć niesamowity klimat tej powieści. Ciężka, chwilami wręcz ponura atmosfera idealnie pasuje do realiów tego świata.

Pozostaje jeszcze kwestia głównej bohaterki. Cia jest postacią ciekawą, ale chwilami irytującą. Cieszę się, że Joelle Charbonneau postanowiła umieścić w swojej powieści kogoś dojrzałego i rozumiejącego powagę sytuacji, ale dlaczego też wszystko przychodzi Cii z taką łatwością? Wyzwania, które są przed nią rzucane, do najprostszych nie należą, po czym okazuje się, że Cia to chodząca alfa i omega, potrafiąca sobie poradzić z najtrudniejszym problemem. Rozumiem, że „porażka nie wchodzi w grę”, ale takie zabiegi sprawiają, że jak się nie przymknie na to oka, to powieść nieco traci na wiarygodności. Owszem, nie raz byłam w stanie zżyć się z główną bohaterką, ale zdarzało się również, że po prostu nie miałam na to ochoty.

„Samodzielne studia” to dobra kontynuacja „Testów”, zdecydowanie dająca do myślenia i zachęcająca do zapoznania się z trzecim (a tym samym ostatnim) tomem. Nie jest to seria doskonała, ale z pewnością godna uwagi i polecenia. Zawiera charakterystyczne dla dystopii elementy i świeżą wizję autorki, która w bardzo umiejętny sposób przelała ją na papier. Wciągająca fabuła zdecydowanie nie pozwala się tak łatwo oderwać od lektury, chociaż punkt kulminacyjny (podobnie jak w pierwszym tomie) okazał się być trochę za małą bombą. Mimo wszystko bardzo chętnie sięgnę po „Egzamin dojrzałości” i to już niebawem! 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję:

gwfoksa.pl
 

Etykiety

Pokaż więcej

Reading is dreaming with open eyes...

Reading is dreaming with open eyes...

A book is a dream that you hold in your hands...

A book is a dream that you hold in your hands...

Do what you love!

Do what you love!