"Ostatni don" - Mario Puzo


Mario Puzo zasłynął ze swojej powieści, o której słyszał każdy – „Ojciec chrzestny”. Nie da się ukryć, że jest to doskonała historia o honorze i oddaniu i zyskała mnóstwo zwolenników. Jednak nie jest to jedyna powieść autora osadzona w mafijnym świecie, który posiada swój „urok”. „Ostatni don” to opowieść o rodzinie Clericuzio (tak, tym razem nie Corleone), której don pragnie pewnych zmian – nie chce, aby jego wnukowie dorastali w świecie, w którym przyszło dorastać jemu i jego synom. Jednak czy jest to wykonalne?

Podczas chrzcin swoich wnuków podejmuje bardzo ważną decyzję – od teraz rodzina ma zająć się legalnymi interesami. Początkowo wszystko układa się mojego myśli, jednak mijają lata i dawne konflikty ponownie wychodzą na główny plan. Wydawałoby się, że to wnuk dona stanowi największy problem. Zbyt porywczy, z psychopatycznymi zapędami pragnie objąć władzę po dziadku. Innym zazdrości uznania, urody, zdolności. Bije z niego zawiść i chęć mordu. Jednak rodzina jest najważniejsza i Dante doskonale o tym wie. Co na to wszystko ostatni don? Czy zdaje sobie sprawę z tego, że rodzina staje w obliczu zagrożenia? Wiecie… w końcu nie na darmo został donem, prawda?

Mario Puzo zalicza się do moich ulubionych autorów. Nie da się ukryć, że swoją przygodę z jego twórczością rozpoczęłam od „Ojca chrzestnego”, który okazał się być powieścią całkowicie mnie urzekającą. Zawsze miałam słabość do klimatów mafijnych, a świat tworzony przez autora jest idealnym oddaniem tej atmosfery i wartości, które mafia sobie ceni. „Ostatni don” był cudownym powrotem do twórczości pana Puzo, choć nie wywarł na mnie tak wielkiego wrażenia, jak jego najsłynniejsza powieść. Nie brak tu jednak niczego – realistyczni i różnorodni bohaterowie, spisek, intryga, zdrada, zabójstwa, miłość i wartości rodzinne – te elementy tworzą razem niesamowitą historię, która potrafi wzbudzić w czytelniku ogromne zainteresowanie.

Historia rozgrywa się w roku 1990, ale wprowadzone retrospekcje umożliwiają nam poznanie przeszłości, która ma ogromny wpływ na teraźniejsze życie bohaterów. Powieść ta została podzielona na księgi, z których każda skupia się na innych bohaterach. W ten oto sposób zapoznajemy się bardzo dokładnie z życiem rodziny Clericuzio i Pippiego De Lena, następnie na pierwszy plan wychodzi aktorka Athena Aquitane i Claudia De Lena, potem pojawia się powiązanie Crossa De Lena z rodziną, a tak na dobrą sprawę historie tych bohaterów są ze sobą powiązanie w dosyć istotny sposób. Jednak dzięki temu zabiegowi czytelnik na pewno nie pogubi się w nalocie informacji i ilości postaci. 

Akcja toczy się w świecie filmu i hazardu – Las Vegas oraz Hollywood. I mimo że mógłby to być całkiem legalny biznes, to jednak ludzka natura sprawia, że pojawiają się tutaj oszustwa, spiski i zdrady. Są w tym świecie nieobliczalne osoby, które zrobią wszystko, aby spełnić swoje ambicje. Śmierć i morderstwa są tutaj na porządku dziennym, podobnie jak groźby i zdrady. Jednak omerta pozostaje najważniejsza i w większości przypadków honor nie idzie w odstawkę. Nie jestem nawet w stanie wybrać wątku, który zainteresował mnie najbardziej, bowiem każdy pochłonął mnie w takim samym stopniu. Jak tylko dorwałam się do tej książki, tak ciężko było mi ją odłożyć na półkę. Czytałam i czytałam, bowiem nie chciałam opuszczać tego świata – choć brutalny i okrutny, to jednak ma w sobie coś pociągającego. Poza tym staranność i dokładność autora sprawiają, że jest on tak doskonale przedstawiony, że ciężko go nie mieć przed oczami podczas lektury.

Cóż jeszcze mogę powiedzieć? Mario Puzo jest mistrzem tego gatunku i sposób, w jaki tworzy atmosferę swoich powieści jest jedyny i niepowtarzalny. Nikt nie odbierze mu oryginalności i stylu, a także tak bardzo realistycznych bohaterów i przemyślanych pomysłów na fabułę. „Ostatni don” jest znakomitą powieścią mafijną, obok której nie można przejść obojętnie. Całkowicie przykuwa naszą uwagę i czyta się ją z ogromnym zaangażowaniem i przyjemnością. Cieszę się, że mogłam powrócić do mafijnego uniwersum, które narodziło się w głowie autora. Nie ma nikogo innego, kto potrafił by tak doskonale oddać ten klimat, to napięcie, te emocje i akcję… Znakomita powieść, która mogłaby zostać następną „Ojca chrzestnego”. 



Macie za sobą jakąkolwiek książkę Maria Puzo? W sumie nie każdy przepada za taką tematyką, ale uważam, że np. "Ojciec chrzestny" to prawie klasyka. Polecam też "Rodzinę Borgiów" - jedna z moich ukochanych książek od tego autora i w ogóle. 

Etykiety

Pokaż więcej

Reading is dreaming with open eyes...

Reading is dreaming with open eyes...

A book is a dream that you hold in your hands...

A book is a dream that you hold in your hands...

Do what you love!

Do what you love!