A dzisiaj dajcie się zahipnotyzować...

http://www.illuminatio.pl/ksiazki/hipnoza-dla-poczatkujacych/

Pierwsze skojarzenie ze słowem hipnoza? Być może każdy ma inne, ale zapewne większości nasuwa się taki obraz: hipnotyzer z czarno-białą spiralą bądź zegarkiem na łańcuszku, słowa „stajesz się śpiący, śpiący, śpiący… a gdy pstryknę palcami, będziesz zachowywać się jak kura!” – i tak oto osoba hipnotyzowana chodzi machając rękami i naśladuje kurę. Tak właśnie wszelkie media przedstawiają hipnozę,  a jest to bardzo błędna wizja. No i nie okłamujmy się – po co ktoś ma utożsamiać się z kurą?

Wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z żadną książką Williama Hewitta i przyznam szczerze, że mimo pewnego zainteresowania hipnozą, nie spotkałam się z jego nazwiskiem. Jednakże nigdy nie zagłębiałam się w tę tematykę bardziej, więc zapewne właśnie tym jest to spowodowane. Nadeszła jednak pora, kiedy w końcu się zmobilizowałam i sięgnęłam po pierwszą książkę z tej dziedziny. Seria „dla początkujących”, która pojawia się u nas nakładem wydawnictwa Illuminatio jest naprawdę świetną sprawą i po raz kolejny mnie nie zawiodła.

Bardzo istotną rzeczą jest to, że autor od razu rozwiewa wszelkie mity na temat hipnozy. Zrozumienie tego, czym ona jest, to podstawa, aby ruszyć dalej. Przyznam szczerze, że nie oczekiwałam po tej książce tak wielu informacji – ta pozycja to po prostu dokładny kurs, jak zostać hipnotyzerem i jak zastosować tę umiejętność w autohipnozie. Pan Hewitt już na samym początku wyjaśnia, w jaki sposób należy odczytywać jego rady i wskazówki. Tak oto otrzymujemy spore opisy poszczególnych sesji, w których zawarte są pełne wypowiedzi, jakie hipnotyzer powinien zastosować. Co ciekawe – chwilami dochodzi nawet do rozgraniczenia pewnych słów w zależności od płci osoby poddającej się hipnozie.

Sesji, które nauczymy się przeprowadzać jako hipnotyzer jest całkiem sporo, ale autor na tym nie poprzestaje. Przechodzi do omówienia autohipnozy, która może się okazać równie efektywna. Okazuje się, że ta technika ma naprawdę całe mnóstwo intrygujących możliwości, a jednym z nich jest możliwość poznania poprzednich wcieleń – to jest zdecydowanie ta rzecz, która najbardziej zachęca mnie do wypróbowania owego kursu. Jednakże to nie wszystko. Dzięki hipnozie możemy wzmocnić swoją aurę, uleczyć się, pozbyć się nawyków, nauczyć się kontrolować swoje ciało i zachcianki czy też pozbyć się fobii. Trzeba przyznać, że zakres zastosowań jest szeroki i obiecujący - to właśnie to sprawia, że książka jest tak godna uwagi.

„Hipnoza dla początkujących” to świetna pozycja, która naprawdę zmotywowała mnie do tego, aby wypróbować opisane przez autora techniki. Dobrze napisana, konkretna i wyczerpująca. Przyczepić mogę się chyba tylko do jednej rzeczy – podczas czytania rzuciło mi się w oczy to, że pan Hewitt w afirmacjach używa słowa „nie”, a to jest znacznym błędem, bowiem podświadomość go nie uznaje. I tak, jeżeli powtarzany sobie „Nie upadnę”, odczytywane jest to jako „Upadnę” – czyli kwestia tworzenia afirmacji pozostaje nieco w tyle, ale cała reszta jest naprawdę znakomita. Zdecydowanie polecam, gdyż hipnoza może się okazać złotym środkiem na wszystko, a same jej doświadczanie może być interesujące i ciekawe.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję:

illuminatio.pl

Etykiety

Pokaż więcej

Reading is dreaming with open eyes...

Reading is dreaming with open eyes...

A book is a dream that you hold in your hands...

A book is a dream that you hold in your hands...

Do what you love!

Do what you love!