Przedpremierowo: "Każdy musi płacić" - Robert Foryś

Nie da się ukryć, że „Gra o tron” zyskała rzesze fanów na całym świecie. Zdecydowanie jest to bestseller, który okazał się znakomitą lekturą. Za to nasz rodzimy autor – Robert Foryś – postanowił nam zapewnić naszą własną historię, która uznawana jest za „polską odpowiedź na ‘Grę o tron’”. Takim właśnie sposobem na polski rynek wydawniczy, nakładem wydawnictwa Fabryka Słów, trafia powieść „Każdy musi płacić”.

Jest to alternatywna wersja Europy z czasów średniowiecza. W jednym z księstw doszło do tajemniczego zabójstwa. Wszystko wygląda na to, że czyn ten został popełniony przez upiora. Jednak na miejsce przybywa wojownik-inkwizytor, który wraz ze swoimi towarzyszami rozpoczyna śledztwo. W tym samym czasie na dwór Henryka II Jareńskiego przybywa jego syn, Heinz. Ojciec ma oczywiście nowe plany związane ze swoim synem, jednak Heinz pojmuje świat nieco inaczej niż jego rodzic. Ale czy można przeciwstawić się woli króla i własnego ojca, pamiętając jaka kara spotkała za to innych?
Natomiast w klasztorze w Liedelsn swoje szkolenie odbywa nowicjuszka o imieniu Maja. Coraz bardziej zbliża się do podjęcia próby Ciemnej Komnaty, dzięki której awansuje i zostanie magistrantką. Jednak nieoczekiwane wydarzenia sprawiają, że jej los całkowicie się odmienia.

Ciężko mi było napisać te parę zdań o fabule, ponieważ jest ona bardzo rozbudowana. Jak widzicie, mamy tutaj aż trzy wątki, a każdy z nich został znakomicie dopracowany. Robert Foryś stworzył alternatywny świat, w którym przeplatają się walka, spisek, tajemnice, intrygi, pożądanie, religia i polityka. Jednym słowem mieszanka nieco wybuchowa, bo wiadomo do czego takie rzeczy prowadzą. Jednych zaślepia chęć władzy, innych chęć zemsty. Nikt nie zawaha się sięgnąć po ostateczny środek, aby osiągnąć swoje cele, a mam tutaj na myśli oczywiście morderstwo. Bardzo dobrze wykreowany i opisany świat, pełen tych wszystkich elementów, które wymieniłam powyżej. Trzy wątki, które autor wymyślił znakomicie przeplatają się ze sobą i sprawiają, że każdy czytelnik znajdzie tutaj coś dla siebie. Z pewnością nie pozwalają się nam znużyć jedną historią, a wręcz przeciwnie – są swego rodzaju urozmaiceniem.

Mamy tutaj sporo bohaterów, co nie jest niczym dziwnym, skoro fabuła toczy się na trzech torach. Początkowo możemy się nieco pogubić, ale nie oszukujmy się – jest to zupełnie normalne. Z czasem nabieramy takiej wprawy, że spokojnie wymienimy wszystkich bohaterów, którzy są przypisani do danej opowieści. Dodatkowo w odnalezieniu się w tym pomoże nam spis wszystkich bohaterów, który został zamieszczony na pierwszych stronach książki. Autor zapewnił nam kanon różnobarwnych, mocnych i charakterystycznych bohaterów, co jest kolejnym plusem powieści. W końcu nikt nie lubi słabo wykreowanych i niewyraźnych postaci.

Chcę również rozwiać Wasze obawy jeśli chodzi o pogubienie się w akcji. Na pewno czegoś takiego nie doświadczycie, bowiem forma i język stosowane przez autora na to nie pozwolą. Teoretycznie są to historie trzech różnych ludzi, ale dzieją się w jednym świecie i jak dobrze się przyjrzycie, to zauważycie, że są ze sobą mimo wszystko powiązane. Akcja raz pędzi szybciej, raz nieco wolniej, a chwile napięcia są wprowadzane w kilku ważnych punktach książki. Pierwsza połowa książki to takie bardziej wprowadzenie czytelnika do nowego świata, zapoznanie go z sytuacją i z bohaterami, więc akcja nie jest aż tak dynamiczna jak w drugiej połowie. Ogółem całą powieść czyta się bardzo przyjemnie i szybko, nawet nie wiem, kiedy tak szybko przebrnęłam przez te ponad 470 stron.

Cóż, nie czytałam „Gry o tron”, więc nie mogę odnieść się do twórczości George’a R.R. Martin’a. Jednak mogę Wam powiedzieć, że książka Roberta Forysia to kawał naprawdę dobrej lektury, który całkowicie Was porwie. Czytanie jej faktycznie wymaga naszego skupienia, ale zdecydowanie jest tego warte. Ciekawa fabuła, interesujący bohaterowie, świetne wykonanie – czego chcieć więcej? Dodatkowo zakończenie, po którym na usta cisnęły mi się takie pytania: „Dlaczego to już koniec?! Teraz?! W tym momencie?! Dlaczego?!”. Spora dawka akcji, napięcia, rozlewu krwi i nutka nieprzewidywalności. „Każdy musi płacić” to znakomita pozycja, która z pewnością przypadnie do gustu nie jednej osobie!


PREMIERA JUŻ JUTRO! :)

Archive

Pokaż więcej

Etykiety

Pokaż więcej

Reading is dreaming with open eyes...

Reading is dreaming with open eyes...

A book is a dream that you hold in your hands...

A book is a dream that you hold in your hands...

Do what you love!

Do what you love!