"Ghostman" - Roger Hobbs



„Dwie minuty po szóstej tego cholernego poranka wiadomość o napadzie dotarła już do patroli szosowych i FBI. Zginęło czterech ludzi. Skradziono ponad milion dolarów. Na chodniku zostało ponad sto łusek. Tak, to świetny materiał na pierwsze strony gazet.
Dwie minuty po szóstej tego cholernego poranka policjanci zdążyli już obudzić swoich detektywów.
Mnie zbudzono dopiero po dwóch godzinach.”

Sposobów na obrabowanie kasyna jest kilka. Jednak zawsze istnieje ryzyko, że coś pójdzie niezgodnie z planem. Tak właśnie było tym razem. Napad na kasyno w Atlantic City okazał się niewypałem. Coś poszło nie tak. Po całym zabiegu został spory bałagan. Dlatego zleceniodawca wzywa na pomoc ghostman’a – człowieka, o którego istnieniu wiedzą tylko nieliczni. Jego specjalność to bycie niewidzialnym. Jest idealnym kandydatem do tego, żeby dowiedzieć się, czemu plan nie wypalił, a dodatkowo jest znakomity w zacieraniu śladów. A tych tutaj naprawdę sporo i to wcale nie jest łatwym zadaniem. Usunięcie dowodów to bardzo delikatna i subtelna robota. A nad jego głową wisi lokalny gang i FBI.

„Ghostman” to literacki debiut Roger’a Hobbs’a, który zalicza się do kanonu thrillerów. Debiuty literackie mają zazwyczaj to do siebie, że autor dopiero powoli wczuwa się w klimat bycia pisarzem, nie do końca wie, jak sobie poradzić z fabułą i bohaterami, a w książce znajdujemy pewne niedomówienia i niedociągnięcia. W jednych przypadkach bardziej, w innych mniej. A wiecie, co jest zadziwiające w tym przypadku? Że nie znalazłam nic z wyżej wymienionych rzeczy. Książka mnie po prostu zachwyciła!

Głównym bohaterem powieści jest… no właśnie, tu się pojawia problem. Tak na dobrą sprawę nie wiemy, kim jest. Ma kilka tożsamości, ukrywa się przed ludźmi, żyje adrenaliną towarzyszącą mu podczas wykonywania pracy. Jednak najpowszechniej znany jest jako Jack. To z jego punktu widzenia została poprowadzona narracja, ale uwaga! Tym razem nie jest ona prowadzona w sposób taki, że zżywamy się z głównym bohaterem. Tutaj raczej mamy do czynienia z sytuacją, jakby Jack opowiadał nam historię swojego życia. Ot tak, po prostu poszliśmy na kawę, a on postanowił się z nami podzielić swoją historią. Mnie osobiście bardzo przypadło to do gustu, tym bardziej, że i tak wszystko zostało znakomicie opisane, więc doskonale wiem, co w danej chwili myślał i czuł Jack. Chociaż z tym czuciem czegokolwiek to dosyć skomplikowana sprawa, bowiem jest on raczej człowiekiem pozbawionym emocji i skrupułów. Wolny ptak, niezależny i znakomity w swoim fachu. Po prostu nie jestem w stanie uwierzyć w jego inteligencję, spryt, odwagę w każdej sytuacji i całą jego osobowość, która jest po prostu tak oryginalna i niesamowita, że brak mi słów.

Niesamowite jest również idealne dopracowanie całej książki. Autor nie szczędził nam szczegółów, wszystko było dogłębnie analizowane przez Jack’a i składało się w logiczną całość. Mimo tego bardzo ciężko było rozwiązać ową zagadkę, a więc nieprzewidywalność jest kolejnym ogromnym plusem tej powieści. Sam Jack jest bardzo dużym plusem, ponieważ to naprawdę znakomicie wykreowana i niepowtarzalna postać. Nie brak tutaj krwawych opisów morderstw, brutalności, ryzyka, spisków i układów. Jednowątkowa fabuła sprawia, że całkowicie skupiamy się na opowiadanej historii, ale zaufajcie mi, że to nie sprawi, że będziecie się nudzić. Im głębiej wkraczamy w kryminalny świat tej opowieści, tym nasze doznania stają się intensywniejsze, a my coraz bardziej zatracamy się w lekturze.

Ta książka po prostu nie ma minusów, a jeśli ma, to ja ich nie zauważyłam. Naprawdę podziwiam autora za tak znakomity debiut. Idealnie wykreowany bohater, znakomicie przedstawiony świat powieści, świetne dopracowanie szczegółów. Naprawdę nie mam nic, co mogłabym tej pozycji zarzucić… choćbym chciała to po prostu się nie da. Ta lektura całkowicie mnie pochłonęła i uzależniła. Nie mogłam przestać czytać, bo każdy rozdział kończył się w taki sposób, że musiałam czytać dalej – nie mogłam inaczej. Chwytliwy pomysł i znakomite wykonanie – czego chcieć więcej? Polecam ją bardzo, ale to bardzo mocno! Nie możecie przejść obojętnie obok tak znakomitej powieści!

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:

Etykiety

Pokaż więcej

Reading is dreaming with open eyes...

Reading is dreaming with open eyes...

A book is a dream that you hold in your hands...

A book is a dream that you hold in your hands...

Do what you love!

Do what you love!